czwartek, 7 listopada 2013

DZIĘKUJEMY!!!

Składamy najszczersze podziękowania, z całego serca, dla Stowarzyszenia Pomoc Bliźniego w Wołominie, które przekazało dla Ewuni kwotę 5 000 złotych, i już dziś pieniążki te wpłynęły na Ewy subkonto. Obecny stan konta w Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą wynosi 50 322, 78 zł.

Jesteśmy Wam wszystkim ogromnie wdzięczni za każdą pomoc dla Ewuni, za wsparcie, bo bez Was moglibyśmy o zebraniu takiej kwoty tylko marzyć... DZIĘKUJEMY WAM !!!


Martynka Hochenzy [*]

Dziś do Aniołków odeszła Martynka, dziewczynka która od 3 miesiąca życia walczyła z nowotworem złośliwym. [*] Martynka miała 3 latka.
"Nie płacz kochana Mamo Ja patrzę na Ciebie...
Jak tylko oczka otworzę I skrzydła anielskie rozłożę To zaraz lecę do Ciebie Pomimo,
 że jestem tu - w Niebie Lecę, by Ciebie utulić, Do serca mego przytulić. Głaskać Twe włosy rozwiane I skleić serce złamane.
I znajdziesz mnie w listku na drzewie I wiatru ciepłym powiewie I w jasnym słońca promieniu I w ptaku co siadł na ramieniu. W tatrach i szumie morza W tęczy łuku, barwnym jak zorza W tatusia czułym uścisku Bo jestem tak bardzo blisko... I śpiewam Ci liści szelestem I kocham - przy Tobie jestem W zachodzie i wschodzie słońca Ja będę z Tobą do końca..."

poniedziałek, 4 listopada 2013

Przykre problemy

Witam

U Ewuni pomału i w miarę dobrze, w szkole dobre oceny, pomimo problemów, bo Ewuni dokuczają koledzy z klasy, którzy dokuczali jej też w zeszłym roku. Mimo rozmów z wychowawczynią, także dyrektorką, Ewa nadal jest wyzywana i zaczepiana przez dwóch "kolegów". Na chwilę był spokój, a teraz znów zaczepiają Ewę, kopią wózek, śmieją się, wyzywają od Inwalidów...
Nie wiem jak są wychowywane takie dzieci, że nie mają szacunku dla drugiej osoby. Ewa, która zawsze chętnie i z uśmiechem na twarzy chodziła do szkoły teraz nie cieszy się z chodzenia do szkoły...
Ostatnia sytuacja o której Ewa nam opowiedziała, przekonała mnie, że nie każdy nauczyciel jest pomocny i chce dobrze dla swoich uczniów. Na lekcji religii Pani zarządziła poprawę kartkówki, wszystkie dzieci wyjęły kartki, a Ewa nie zdążyła bo nie mogła sięgnąć do swojego plecaka po kartkę, żadne z dzieci ani też pani jej w tym nie pomogły, więc Ewa zaczęła pytać, czy ma ktoś może kartkę? Dzieci na to, że mają, ale jej nie dadzą... Pani stała, i zero reakcji... W rezultacie wszystkie dzieci napisały kartkówkę, a Ewunia nie, bo nie miała kartki...

W poprzednich klasach dzieci były bardzo pomocne dla Ewy, teraz ich zachowanie jest dla nas przykre. Dlaczego teraz Ewa jest traktowana jak gorsza osoba? Są rzeczy, z którymi Ewa sama nie da sobie rady, i potrzebuje pomocy, której tym razem nie otrzymała nawet od nauczyciela...