poniedziałek, 1 lipca 2013

Nadzieja...której nie ma.

Jesteśmy już po wizycie u lekarza. Ciężko jest coś napisać...
Długo oczekiwaliśmy na przyjecie przez lekarza, a gdy w końcu wyczytano Ewunię, z wielką nadzieją oczekiwaliśmy na wyjście Ewy i mamy z gabinetu. Po konsultacji okazało się, że według lekarza Ewunia ma zbyt duże przykurcze w kolanach, i nawet gdyby zostały zoperowane ( każde osobno ), to po roku, dwóch, przykurcze pojawiły by się ponownie, dlatego że Ewa ciągle porusza się na wózku, a jej nóżki rzadko kiedy są "wyprostowane" ( jedynie w pionizatorze, podczas ćwiczeń ) a to za mało, bo przykurcze są silne. Za małe są też Ewy stopy, które nigdy nie dały by rady utrzymać ciężaru ciała EwyPłacz   . Lekarz zalecił badanie RTG kręgosłupa oraz bioder, aby jeszcze raz spojrzeć na przypadek Ewuni. Badanie wykonane zostało na miejscu, ale po badaniu również był tego samego zdania...Sad   Sad   Sad     Lekarze z Otwocka nie są w stanie pomóc Ewuni, według lekarza który przyjął Ewę, nie ma ona szans nigdy stanąć na własnych nogach Płacz   Płacz   Płacz
Jest to dla nas bardzo przykra wiadomość i smutny dzień, spodziewaliśmy się chociaż odrobiny pozytywnych wiadomości...
Będziemy pozostawać w kontakcie z Niemiecką Kliniką, by przekazać informacje o tym, co twierdzą lekarze, i czy jest po co jechać do Niemczech... W obecnej chwili nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co dalej, nie wiemy też, gdzie możemy znaleźć pomoc dla Ewy...czy jest możliwa ta pomoc...?

Wizyta w Szpitalu.

Witam
Niedługo jedziemy do szpitala, mamy nadzieję że otrzymamy jakieś pozytywne informacje, że da się pomóc Ewuni. Wizytę Ewa ma na 12.

Więcej napiszę po powrocie.
Pozdrawiamy

Szpital do którego jedziemy to : Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. Prof. Adama Grucy w Otwocku.
http://www.spskgruca.pl/